Tworząc aplikacje każdy z nas wykorzystuje jakiś system kontroli wersji, który pozwala w łatwy sposób kontrolować kod aplikacji. Możemy w każdej chwili cofnąć się w czasie do wersji wcześniejszej, czy też w łatwy sposób zaktualizować starsze wersje aplikacji. Co zaś z bazą danych i zarządzaniem jej strukturą w ramach wydawania kolejnych wersji aplikacji ?

Niezależnie od języka w jakim piszemy aplikacje prędzej czy później możemy się spotkać z koniecznością przeszukiwania dużych ilości danych. Z reguły przeszukiwanie to ma być "inteligentne" czyli pozwalać na drobne błędy w pisowni oraz uwzględniać odmiany słów. Jak już zapewne część z was się domyśliła chodzi mi o przeszukiwanie pełnotekstowe.

Jakoś nigdy entuzjastą czytania książek nie byłem, do końca studiów przeczytałem dwie książki. Pierwszą na liście są Krzyżacy, a drugą Lalka, którą pochłonąłem w kilka wieczorów. Oczywiście na studiach czytałem sporo książek związanych ze studiami jednak nie były to książki, które czytamy dla przyjemności.

Git jest genialnym systemem kontroli wersji, którego siłą są gałęzie oraz ogromna swoboda w pracy. Jednak to co jest dobrodziejstwem może stać się przekleństwem, bowiem swoboda w tworzeniu gałęzi ich scalaniu oraz rozproszony model nie narzuca żadnego modelu pracy. W związku z chęcią optymalizacji pracy oraz usystematyzowania sposobu zarządzania projektem pojawiła się idea Git Flow.

Filtry wideo dla osób początkujących takich jak ja w większości przypadków są zbędne i niewiele wnoszą w tworzony materiał. Jednak jest jeden, który należy znać i jest nim filtr Chroma key usuwający tło z materiału wideo.

Wirtualne maszyny takie jak VirtualBox mają możliwość udostępniania katalogów z komputera gospodarza (host) na maszynę gościa (guest). Umożliwia to w bardzo łatwy sposób dostęp do danych bowiem wystarczy wejść do określonego katalogu i mamy dostęp.

Close